44europa

wtorek, 16 lipca 2013

Dino Sosnowiec

Dziś z serii zwykłe niezwykłe miejsca tuż za progiem :-)

Spacer ulicą Będzińską może zamienić się w podróż w czasie... Pewnie wie to już od dawna wielu studentów, wykładowców i personel uczelniany Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oddział Sosnowiec. Wielu z nas kojarzy stojącego przed budynkiem dinozaura Tyranozaura, ale co kryje się w murach uczelni...

Znany wszystkim z widzenia Tyranozaur



A czy pokusiliście się o przeczytanie skąd się wziął pod budynkiem? To dzięki "Stowarzyszeniu Delta"


A teraz zapraszamy do środka... dzięki Panu z Ochrony, który mimo całego dnia w pracy zaprosił nas i pozwolił pooglądać wystawę.
Przekraczając próg na dolnym holu ukazuje się naszym oczom Celozyf i Triceratops. Tego drugiego znamy już dobrze, ale Celozyfa w oryginalnym rozmiarze spotykamy z Asią po raz pierwszy.


Za jego plecami po lewej stronie mamy kilka gablot ze skamilinami: paprocie w różnych wydaniach oraz kilka innych gatunków roślin i morskich zwierząt. Po prawej znajdujemy skamieliny kości: kręgosłupa, zęby, żebra itd. Cudo! Tak blisko nas, a nie miałyśmy pojęcia, że kryją się tam takie skarby.


Poniżej Asia pozuje przy dwóch duuuużych kawałkach węgla kamiennego. Wspaniałe jest to, że sobie podotykała, pobrudziła ręce i zrozumiała odrobinkę - jak ten węgiel się wytworzył.


Tu jeszcze skamieliny małży - wygladają tak, jakby czas się zatrzymał i utknęły tam chwilkę temu.


Tu Asia ogląda skamieliny kości...

...i jeszcze troszkę skamielin.

Ważna tablica informacyjna. Mówi o grupie zapaleńców, którzy dzięki swej pasji przygotowali tą ekspozycję - gratuluje i dziękuję, że mogłyśmy ją zobaczyć!
PS. Te wszystkie eksponaty odnaleziono w Zawierciu-Marciszowie


Jeszcze kawałeczek dalej po lewej stronie od wejścia znajduje się gablota z minerałami. Bardzo ciekawe okazy, warte obejrzenia. Przyznam szczerze, że specjalista od minerałów ze mnie żaden, ale zerknąć było miło. Przydałby sie ktoś, kto mógłyby nam o nich opowiedzieć.

BUZIAK za udaną wycieczkę i wracamy do domu.

To miejsce warte jest uwagi, bo z zewnątrz wygląda jak zwykły uczelniany budynek, a jak się okazuje, można znaleźć tam kawałek historii ziemi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz