44europa

wtorek, 27 września 2016

Praga za kilka złoty z dzieckiem

Jak słyszę "ale masz kasy, znów gdzieś jedziesz" to chce mnie coś trafić...
Nie obrastam w pióra, pracuje codziennie 8h, wracam do domu i czekają na mnie kolejne obowiązki. Jestem normalną kobietą, matką i żoną. Sprzątam, gotuje, odrabiam lekcje z naszą córą i w wolnym czasie knuje jak wyrwać się na chwilkę.
Tak mocno kocham podróże, że nauczyłam się naciągać rzeczywistość i wykorzystywać ją, by spędzać czas po swojemu.
Dobra, ale co z tą tanią Pragą... w końcu to stolica Czechy, więc tania być nie może :-)


Przede wszystkim trzeba do niej dotrzeć. Mamy tą przyjemność, że mieszkamy blisko Katowic, a i do Krakowa nie jest aż tak daleko. Dzięki temu korzystamy z wielu pojawiających się promocji polskiego busa, lux busa czy innych linii autobusowych oraz wizzair'a czy ryanair'a latających z Balic i Pyrzowic.
Tym razem trafiło na polskiego busa. Udało się kupić bilety w przystępnej cenie.

poniedziałek, 5 września 2016

Archikatedra w Przemyślu, czyli po co leźć do Kościoła

Trafiłyśmy tu całkiem przypadkiem. W przemyskich podziemiach Pani przewodniczka powiedziała, że takich ciekawych podziemnych zakamarków mają tutaj więcej.
Oczywiście nie umiałybyśmy nie skorzystać.
Warto podkreślić, że wejście do obu atrakcji Archikatedry jest bezpłatne, ale warto zostawić datek i wpisać się do Księgi Pamiątkowej znajdującej się w podziemiach.


niedziela, 4 września 2016

Zamek w Przemyślu

Upalny dzień w pięknym Przemyślu i wspinaczka... to sobie wymyśliłam zwiedzanie.
Zamek znajduje się na samej górze, idąc od rynku, za Archikatedrę docieramy na koniec drogi i dalej już tylko wewnętrzną drogą zamkową na górę.
Zamek został wybudowany przez króla Kazimierza Wielkiego w roku 1340.
Bilety wstępu to odpowiednio 5 zł i 3 zł (dorosły i dziecko).


sobota, 3 września 2016

1,5 kobiety i nasze zasady w drodze

Najczęściej podróżuje z naszą 7-letnią córą i muszę przyznać, że albo jest już mocno zahartowana albo większość dzieci w tym wieku nie przywiązuje uwagi do małych szczegółów tak bardzo jak my dorośli. Jeździmy dużo i czym się da, to znaczy samochodem, autobusem, pociągiem. Oczywiście latamy również samolotami, ale głównie tymi tanimi.
Na co tak naprawdę zwracamy uwagę?

1. Zabierz małą podusie i kocyk. Podusia 40x40 cm czyli tak zwany "Jasiek" da się upchać prawie wszędzie. Do tego mamy niemowlęcy kocyk z żyrafką. Co prawda nie okryje naszej Asi od stóp do szyi, ale pozwoli nie wymarznąć np. w klimatyzowanym środku transportu.
Korzystając z nocnych lub późnowieczornych albo wczesno porannych transportów pozwolą na dodatkową drzemkę.

2. Picie, kanapka i coś słodkiego. To podstawowy zestaw. Wiadomo, że z piciem do samolotu bywa ciężko, ale to wyjątkowa sytuacja kiedy kupujemy go na lotnisku, a nie przed wyjazdem.
Ceny na lotnisku za cokolwiek do przegryzienia są przerażające, a w pociągach i autobusach nie zawsze dostępne.

3. Zabierz minimum rzeczy. Nie ważne czy ciągniesz za sobą walizkę czy dźwigasz plecak, im więcej podróżujesz, tym bardziej rozumiesz, że w drodze wystarczy tylko bielizna, podkoszulki, spodnie i spodenki oraz klapki. Nie ma sensu dźwigać ani zabawek dla dziecka, ani książek, ani nawet tableta. Asia ostatnio bawiła się łyżką i kubkiem plastikowym na plaży i było super. Tak na prawdę nasze dzieci stają się wtedy bardziej kreatywne.

4. Nie spiesz się! Co Ci się stanie gdy zobaczysz żuczka w trawie czy biedronkę na liściu? Nic! Z dzieckiem nie da się spieszyć. Oczywiście nie możemy odpuścić biegnąc na pociąg czy samolot, a zaplanujmy drogę tak by wyjść odpowiednio wcześniej i zdążyć.

5. Planuj po 1 atrakcji na dzień. Jeśli dziś idziemy do podziemi, to idziemy i kropka. Oczywiście w zapasie miejmy pomysł na dodatkową czynność lub miejsce, które możemy zobaczyć, ale nie starajmy się oblecieć pół miasta w jeden dzień. Zmęczone dziecko nie jest fajne.

6. Rozmawiajcie. Twoje dziecko uczy się w trakcie każdej podróży. Uczy się nie tylko o otaczającym go świecie, ale o samym sobie. Poznaje smaki, ludzi i obyczaje. Nie wszystko musi mu się podobać, więc pozwól mu mieć swoje zdanie i operuj na argumentach, a nie "bo mama tak mówi!".

7. Baw się podróżą. Pamiętaj, że Ty też możesz się wyspać, nie mieć na coś ochoty, być zmęczoną. Mnie we Lwowie wysiadł żołądek i pół popołudnia miałam gorączkę. Zawsze może wydarzyć się coś nieprzewidzianego i nie warto się wtedy denerwować. Podróż nie ma być karą, a przyjemnością.

8. Podróżuj blisko i daleko. Nie możesz jechać na koniec świata, ok - idź na spacer. Okolica też jest piękna i wato ją wspólnie eksplorować. Zbieraj kamyczki czy róbcie wspólne zdjęcia, to i tak będzie frajda.

9. Załóż dziennik wycieczek. My mamy zwykły zeszyt, w którym wbijamy pieczątki i wklejamy bilety pokrótce opisując co działo się danego dnia. To świetna sprawa. Po powrocie możemy wspominać to co widziałyśmy i gdzie byłyśmy. Dodatkowo to świetny pomysł na oszczędzanie w drodze. Zamiast kupować pamiątki, które potem zakurzą się na naszej półce, po kilku latach będzie jedynie kilka zeszytów i setki wspomnień.

Nasze dzieci potrzebują nas, rodziców. Dla nich każda wspólna chwila jest najcenniejsza. Jeśli coś Ci nie wyjdzie, nie przejmuj się. Następnym razem będzie lepiej. Najważniejsze to chcieć.


czwartek, 1 września 2016

Przemyskie podziemia

Początki podziemi sięgają XV wieku. Wejście znajduje się po lewej stronie Urzędu Miasta na samym rynku, a bilet kosztuje odpowiednio 5 zł i 2 zł (dorosły i dziecko).
Podziemia to dwukondygnacyjne piwnice oraz...