44europa

wtorek, 28 lutego 2017

Parlament w Budapeszcie - czy warto?

Parlament odwiedziłyśmy podczas ferii zimowych w styczniu 2017. Zwiedzanie odbyło się w języku angielskim i trwało około 45 minut.

Ceny dla odwiedzających są następujące:
dzieci do lat 6 - bezpłatnie
uczniowie 6-24 lata, mieszkańcy Unii Europejskiej - 1000 HUF (ok. 14 PLN)
dorośli, mieszkańcy Unii Europejskiej - 2000 HUF (ok. 28 PLN)
uczniowie 6-24 lata, spoza Unii Europejskiej - 2600 HUF (ok. 36,50 PLN)
dorośli, spoza Unii Europejskiej - 5200 HUF (ok. 73 PLN)

Moim zdaniem nie warto kupować biletu online, chyba że bardzo nam zależy na określonej godzinie zwiedzania, ponieważ jest on wtedy droższy o 220 HUF (3 PLN). Jest to opłata manipulacyjna, chyba pokrywa koszty wysłania przez system biletu na wskazany e-mail :-)

Sam Parlament jest przepiękny z zewnątrz...


poniedziałek, 27 lutego 2017

MTT Wrocław 2017

Międzynarodowe Targi Turystyczne
24-26 luty 2016 Wrocław

Zacznę od końca czyli od podziękowań:
Mucha w sieci za najlepszą organizację i świetne spotkanie blogerów (PS. żałuje, że nie zostałam na wieczór ;-) )
Zależna w podróży za motywację i giga kopa do działania!
photo-travel.pl, Podróże z Mamą i Tatą oraz Ready for Boarding za świetne spotkanie i nareszcie osobiste poznanie z blogującymi rodzicami! Niech każdy wie, że z dziećmi też można!

Teraz od początku...

Na targi oczywiście wybrałyśmy się w duecie :-)
Zabrałyśmy też Rybcia, który zrobił na targach furorę. Ma chłopak futro, więc sprawa jasna.


Na targach można było skupić się na regionalnym jedzeniu, poszukiwaniach celów podróżniczych w kraju i za granicą, a także na prezentacjach i spotkaniach.
Żałowałyśmy, że wybrałyśmy się na jeden dzień i więcej tego błędu nie popełnimy, bo to stanowczo było za krótko.

Wizytę na Targach rozpoczęłyśmy od poszukiwań kierunków oraz warsztatów dla dzieci w każdym wydaniu.
Na początek na dłużej zatrzymałyśmy się na stoisku Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Asia skorzystała z możliwości wykonania swojego własnego stracha na wróble. Świetna zabawa i niezwykła inspiracja.


niedziela, 19 lutego 2017

Gdzie na majówkę? Praktyczny poradnik - Europa

*W związku z wycofaniem się z południowej części Polski od dnia 1 kwietnia firmy Luxexpress bus, post został zaktualizowany 26.02.2017

Dziś przedstawię trzy fajne kierunki na majówkę i podpowiem jak praktycznie je zrealizować. Do dzieła i bawcie się cudnie! Ułożyłam ceny rosnąco, aby każdy znalazł coś dla siebie.

Wszystkie ceny przywołane poniżej dla hosteli/hoteli odwołują się do pobytu dla 2 osób w dniach 29.04-03.05.2017Ceny za przejazdy i loty dotyczą 2 osób.
Każda cena składa się z kosztu transportu, kosztów noclegu oraz 72h biletu na metro dla 2 osób. Jedzenie i atrakcje są kwestią indywidualną i każdy wie jak można je obciąć do minimum rozsądku.

PRAGA 
(176 PLN dojazd + 267 PLN nocleg + 100 PLN metro = 543 PLN na 2 osoby)


Transport

Do Pragi najtaniej i najłatwiej dojechać autobusem. Najbardziej znaną linią autobusowa jest obecnie PolskiBus.

niedziela, 12 lutego 2017

Bajkowe Rialto i inne mosty Wenecji

Czy Wenecja jest bajkowa?
Ależ tak!
Nie tylko dlatego, że jest miastem na wyspach z setkami mostów, ale także dlatego, że to tu problemy rozwiązuje Super Wings :-)
Znacie tą bajkę? Ja mam 7-latkę, więc kilka serii bajek w domu przerobiliśmy. Jednak nigdy nie widzieliśmy odcinka z Wenecji, a to byłby fajny sposób na pokazanie tego miasta dziecku przed przyjazdem tutaj. Dlatego dziś zapraszam do bajkowej Wenecji!
Filmik znajdziecie TUTAJ.
Akcja rozgrywa się na weneckich kanałach. Chłopczyk robi za listonosza i rozwozi łódką listy po domach. Docierając pod most Rialto trafia na korek. Policjant Super Wings pomaga go rozładować.
Przyznam się szczerze, że nawet mnie ta bajka urzekła, bo kto z nas dorosłych nie kocha bajek.

obrazek pochodzi z bajki Super Wings

obrazek pochodzi z bajki Super Wings

piątek, 10 lutego 2017

Wenecja - koszty 4 dniowego wypadu

Dziś kilka słów o kosztach wyjazdu 4-dniowego do Wenecji. Zapewne można by jeszcze przykręcić koszty, ale tym razem postawiliśmy na odrobinę luksusu i przyjemności.

1. Transport
Niedawno otwarto połączenie z Katowic wprost do Wenecji, ale niestety w momencie kiedy kupowaliśmy bilety (wrzesień 2016) jeszcze tej trasy nie było. Lecieliśmy wizzairem tylko z bagażem małym podręcznym i udało się spakować.
Z Bolnii do dworca podjechaliśmy autobusem po 6 euro w jedną stronę czyli total 12 euro (zapomniałam go doliczyć w zestawieniu). Linia autobusowa oznaczona jest kodem BLQ.
Z Bolonii mieliśmy już bilety na przyspieszony pociąg Trenitalii zakupiony w przedsprzedaży internetowej w grudniu.

2. Noclegi
Jak zawsze korzystaliśmy z Booking.
Patrząc na obecne ceny za 3 noce dla 2 osób noclegi można dostać od około 1150 zł.


Można także skorzystać z noclegu w hostelu w pokoju wieloosobowym (cena za 2 osoby na 3 noce).
Mimo wszystko ceny nie są znacznie niższe :-(


3. Jedzenie
W Wenecji można zjeść za całkiem rozsądne pieniądze. W wielu miejscach idąc uliczkami napotykamy pizzerie serwujące pizze w kawałkach w cenie od 2,5 do 3,5 euro i kawę za około 1,6 euro. Myślę, że to bardzo rozsądne rozwiązanie.
W mieście znajduje się także jeden duży supermarket Coop zlokalizowany blisko stacji kolejowej Venezia Santa Lucia. Wystarczy przejść od stacji przez szklany most po prawej i podążać wzdłuż kanału, a po lewej ukaże się sklep. Jest to chyba najtańszy sklep w Wenecji.

4. Atrakcje
Niestety pogoda dała się nam we znaki i nie korzystaliśmy z transportu wodnego. Dużo chodziliśmy za "zero" złoty :-)
Każde odwiedzone przez nas miejsce było bezpłatne.
Najciekawsza była galeria handlowa z cudownym tarasem widokowym.
Znajduje się tutaj:


Teraz podsumowanie:

*euro liczone po kursie 4,5 PLN

czwartek, 9 lutego 2017

Wenecja - dziennik z podróży cz.II

Rano bez deszczu! Hura, korzystamy!
Idziemy wzdłuż Canal Grande do mostu Rialto. Nareszcie gondole pływają po kanale i możemy zrobić kilka pięknych ujęć.


środa, 8 lutego 2017

Wenecja - dziennik z podróży cz.I

Pospaliśmy nieco dłużej i musieliśmy jeszcze chwilę poczekać, by zapłacić za nasz apartament i nie myśleć już o tej należności. Oczywiście jak to we Włoszech, zdążyłam zagadać się już z Panią sprzątaczką i właścicielem.

Ruszamy! Na początek idziemy na sławny szklany most, który jakiś czas temu był numerem 1 w faktach, bo gdy pokrył się szronem ludzie pokonywali go na czworakach. Most sam w sobie najpiękniejszy nie jest, ale to dość ciekawa, nowa wenecka konstrukcja.