Iceland_manu

sobota, 7 października 2017

Islandia - wulkany i pola lawowe

Będąc na Islandii dwa razy pokusiłyśmy się wejść na wulkan i pole lawowe.
Po raz pierwszy do Katla Geopark znajdującego się za Vik i Myrdal w stronę Höfn, drugi raz na pola lawowe Leirhnjukur i wulka Krafla w północno - wschodniej części wyspy.

Oba miejsca są piękne i warte obejrzenia, ale mimo wszystko Krafla przyciąga bardziej, bo miedzy szczelinami nadal ulatnia się para, a ziemia wydaje się gorąca. Czarno - czerwono - brązowa lawa wygląda jakby jeszcze nie zastygła. Krafla wybuchła ostatnio w roku 1984. Miałam wtedy 4 lata, ale stojąc tam dziś wydawało mi się, jakby to było kilka chwil temu.

Katla wygląda jak kulki ziemi porośnięte mchem. Niesamowite!





Sama lawa jest lekka, więc Asia wcale nie jest Supermenką, a dobrze się bawi móc bawić się w takim miejscu.


Na polach lawowych Leirhnjukur czujemy się jak na Marsie.
Niezwykłe kolory i lawa jak okiem sięgnął, a do tego kałuże śmierdzącej siarką mieszanki.





Do czasu kiedy tu nie stanęłam, nie umiałam sobie wyobrazić jak to jest dotrzeć na aktywny wulkan. Tak, aktywny, bo Krafla jest zaliczana do aktywnych wulkanów na Islandii.
Polecam ją w 100%, bo nigdzie indziej jadąc jedynką, nie było tak ciekawych krajobrazów.
I gaz do dechy, bo ostatni podjazd za elektrownią to naprawdę stroma górka ;-)

2 komentarze:

  1. Też byłem pare lat temu w tych okolicach:) Mnie z kolei bardziej oczarowały pola lawowe Leirhnjukur:)

    OdpowiedzUsuń