manu_wchod

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Gazikiem przez Jurę z żarecką Przystanią Leśniów

Dziś zabieram Was na nietypową przejażdżkę. Pojedziemy po piaskowych drogach przez Jurę, autem typu Gaz. Czad! Wytrzęsie nas trochę, ale wrażenia będą - gwarantuje.
Ruszamy!
Cała przygoda rozpoczyna się pod Przystanią Leśniów na ulicy Źródlanej 5. Tam czeka na nas nasz dzisiejszy kierowca.


Wsiadamy na pakę i już po chwili jedziemy szutrową droga pośród drzew. Po kilku minutach docieramy na wzgórze, z którego idealnie widać Żarki.
Mamy też możliwość posłuchania historii o tworzeniu się wapiennych skał na Jurze. Dla Asi to idealna lekcja w terenie.


Jednak to nie koniec przygód w tym miejscu, bo po chwili okazuje się, że w zasięgu naszego wzroku znajdują się niemieckie schrony, pozostałości po okopach i pułapka na czołgi.




Lubimy takie klimaty i uwielbiamy dotykać historii. Jedziemy dalej. Wracamy do Żarek, do miasta nazywanego kiedyś "Żarki Żydowskie". Dlaczego? Wytłumaczę już za chwilkę.

Pokaże jednak jeszcze stare stodoły, które w środy i soboty zamieniają się w targowisko.




Wracamy do Żarek Żydowskich. W tym mieście znajdowała się Synagoga, a nawet dwie. Jedna była przeznaczona dla bogatych, a druga dla biednych Żydów. Drewniana synagoga dla biednych Żydów już nie istnieje, a ta dla bogatych została przebudowana w Dom Miejski z informacją turystyczną. Jednak jej kształtu nie zmieniono, a dobudowano jedynie segment budynku zaadoptowany na cele rozrywkowe.
Synagogę tworzy parter i piętro. Jedno przeznaczone jest dla kobiet, a drugie dla mężczyzn, tak by podczas modlitwy nikt nikogo nie rozpraszał. Synagoga posiada 6 okien na każdym z pięter. Przed wejściem do niej, była łaźnia. Człowiek musiał obmyć ciało, by czystym przystąpić do modlitwy.


Ruszamy dalej, ale nie kończymy jeszcze naszej wycieczki. Kolejnym punktem programu jest piękny żydowski cmentarz. Znajdują się na nim dziesiątki macew. Cmentarz podzielony jest na 4 strefy. Pierwsza dedykowana jest kobietą, druga biedniejszym mężczyznom, trzecia bogatym panom, a ostatnia żydom - polakom.

Macewy kobiet można rozpoznać po grawerach w kształcie kwiatów i trójramiennych świeczników. Złamana świeca ukazuje śmierć w młodym wieku.



Na męskich macewach znajdują się gałązki lub herby rodowe w postaci korom, lwów i innych.

Co ciekawe macewy biednych żydów zrobione zostały z wapienia, a bogatych z betonu, bo był wtedy nowością i za taki nagrobek trzeba było zapłacić znacznie więcej niż za wapienny. Niestety dziś już wiemy, że wapień jest bardziej wytrzymały na warunki otoczenia i te wapienne zachowały się znacznie lepiej.


Na cmentarzu znajdują się dwie macewy w języku polskim. Są to macewy Żydów - Polaków.
Niezwykłe. Jeszcze nie widziałam macew w innym języku niż hebrajski.


Powoli kończymy naszą przygodę "Gazikiem na Jurze", ale co to by była za podróż, gdybyśmy tak po prostu pojechali asfaltem...


W tym miejscu chciałabym dodać kilka słów o Przystani Leśniów, bo to w tym miejscu zatrzymaliśmy się będąc w Żarkach.
*** świetna obsługa - mili i bardzo pomocni ludzie,
*** bardzo fajne pokoje w dobrej cenie,


*** pyszne jedzenie i możliwość skosztowania piwa regionalnego;




*** możliwość wypożyczenia rowerów i wybrania się na przejażdżkę po Jurze (my zobaczyliśmy Pustelnię i Strażnicę, a czasu było mało),



*** i oczywiście możliwość skorzystania z wycieczki Gazem.

Cała przygoda trwa planowo godzinę. Jednak jak zawsze, gdy człowiek dobrze się bawi, to czas się jakoś niezwykle kompresuje. Cieszymy się, że dopisała nam pogoda (kwiecień 2018 daje czadu). Poznaliśmy też fajnych ludzi z pasją.

* post powstał przy współpracy z
Przystań Leśniów, 42-310 Żarki, ul. Źródlana 5
www.przystanlesniow.pl

3 komentarze:

  1. Świetna wyprawa, bardzo fajny post. Zawsze chciałam przejechać się takim autem. To musi być niesamowite. Córcia urocza. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie my zapraszamy do Żarek, bo przejażdżka to świetna przygoda i mnóstwo frajdy!

      Usuń