44europa

niedziela, 22 stycznia 2017

Budapeszt - koszty 4-dniowego wypadu

Dziś kilka krótkich słów o tym jak kosztowo wygląda wyjazd do Budapesztu. Oczywiście można taniej rezygnując z atrakcji, albo drożej wydając więcej na nocleg, jedzenie czy atrakcje.

1. Transport
Jak dojechać do Budapesztu oraz jak się po nim poruszać pisałam już TUTAJ.
Informacje są sprawdzone, a ceny aktualne na styczeń 2017.

2. Noclegi
Jeśli ktoś chciałby skorzystać z naszej sprawdzonej podpowiedzi, to polecamy odnaleźć ją na stronie Booking. Spacerem do centrum jakieś 40 minut, za rogiem jest sklep spożywczy, a na przeciwko McDonald's.


Nasze zdjęcie tego miejsca potwierdzające zgodność apartamentu z opisem.


3. Jedzenie
W 75% zabraliśmy wyprawkę z Polski, więc ceny nie były dla nas straszne. Muszę jednak przyznać, że żywność w sklepie jest droższa o około 30%.
Jeśli chodzi o ciepłe posiłki, to nie opłaca się ich gotować bo obiad na mieście da się zjeść za około 15zł/osoba.

4. Atrakcje

Parlament
Bilety można kupić online na stronie Visit Parlament, ale musimy pamiętać, że wtedy do każdego biletu doliczana jest kwota manipulacyjna 220 HUF czyli 3,12 zł. Pamiętajcie, że nawet jeśli nie kupujecie tu biletów, to można skorzystać i spojrzeć w jakich godzinach jest zwiedzanie po angielsku lub w innym interesującym Was języku.
Strona wygląda tak:


Kolejka Siklo
Na kolejkę bilety kupujemy bezpośrednio w kasie na dole lub na górze kolejki. W zimie była kolejka do kolejki, ale nie stałyśmy dłużej niż 5 minut. Sama kolejka jeździ w zależności od ilości chętnych od z przerwami 3 do 5 minut. Jeździ wahadłowo, więc nie czeka się zbyt długo.

Baseny termalne
Term w Budapeszcie znajdziecie wiele, ale niestety z dzieckiem najbezpieczniej udać się do Szechenyi Thermal and Spa, bo na pewno będziecie mogli tam wejść z mniejszym człowiekiem. Jednak jeśli chcecie zaoszczędzić, a skorzystać z ciepłych wód macie dużo większy wybór. Polecam sprawdzić na stronie BudapestSpa, na której znajdziecie i mapę basenów i godziny otwarcia i ceny.


Teraz podsumowanie:


9 komentarzy:

  1. Z ciekawości sprawdziłam ile kosztują bilety do Budapesztu w terminie , kiedy dzieci mają wolne w maju. Bilety na samolot oczywiście z Manchesteru, Dncaster, Glasgow i Edynburga (lotniska , z których mogłabym lecieć)...ceny mnie rozbroiły, zaczynały się na 140 funtach os/w 1 stronę a kończyły 80os/1 strona. Myslę jednak,że do Budapesztu kiedyś zawitam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budapeszt sam w sobie jest przyjemny i da się go cenowo obejść, ale przy takiej cenie biletów lotniczych wygląda drastycznie w porównaniu z możliwościami z Polski :-(

      Usuń
  2. Budapeszt jest zdecydowanie warty odwiedzenie. Na miejscu cenowo jest znośnie. A bilety z Polski nie są tak drogie więc tylko lecieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! I jest ciekawy. Nie można się tam nudzić!

      Usuń
  3. O ile Węgry lubię, to sam Budapeszt niezbyt dobrze mi się kojarzy. Miałam tam kilka nieprzyjemnych sytuacji. Miejscowi chcieli wykorzystać moją nieznajomość języka (sami nie znali nawet angielskiego) i dwukrotnie chcieli mnie zwyczajnie oszukać i to na dosyć spore sumy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi. Cieszę się, że jakoś nam się udało.

      Usuń
  4. Prawdę mówiąc zainspirowałaś mnie do odwiedzin stolicy Węgier :) Pewnie wybiorę się tam w majowy długi weekend. Sprawdzałem w systemie rezerwacji hoteli - Apartament z Twojego wpisu wolny, cena zbliżona :) Gdyby ktoś szukał platformy do rezerwacji hoteli to polecam - http://www.idosell.com/pl/booking/. Teraz pozostaje mi już tylko organizacja planu wycieczki. Na pewno odwiedzę baseny termalne. Karta miejska jest opłacalna tylko wtedy gdy przynajmniej połowę czasu w Budapeszcie chcemy spędzić w muzeach, prawda? Możesz polecić także jakieś miejsca gdzie jadłaś obiady :) ? Bo zwykle ta cześć wycieczek jest u mnie najdroższa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że zainspirowałam Cię do odwiedzin Budapesztu, bo warto! Przyznam, że jadłam w całkiem przypadkowych knajpach. Nie szukałam szczególnie, ale zerkałam na ceny przed zamówieniem. Bardziej opłaca się zjeść coś ze zwykłej knajpki, niż McDonald's lub KFC jak coś.

      Usuń
    2. Zapomniałam dodać, że mnie się kartą miejska nie opłacało, bo dużo chodziłyśmy i nie fiksowałam się na muzeach, na których jest najwięcej zniżek.

      Usuń