44europa

sobota, 23 kwietnia 2016

Rejs kanałami w pięknym Amsterdamie razem z Blue Boat Company

Amsterdam to piękne miasto poprzecinane dziesiątkami kanałów wodnych, które warto zwiedzić również z łodzi.
My dziś wyruszamy na naszą wodną przygodę z jedną z dziesiątek działających tu firm, które oferują taki typ rozrywki. Ruszamy zatem pod Heineken'a, ponieważ przystań której szukamy mieści się tuż obok. Jest tu nieco ciszej i spokojniej niż w centrum, a oferta rejsów jest równie bogata co tam. Nie trzeba za to stać w długich, głośnych kolejkach. Sama przyjemność.


Asia zaraz po odebraniu biletów musiała troszkę potrenować sterowanie łodzią. Bardzo jej się tutaj podobało.


Chwilę później weszłyśmy na pokład. Po drodze otrzymałyśmy darmowe słuchawki, aby móc podłączyć się do systemu audio w wielu językach, w tym również w języku polskim. Od tej chwili przyjemny głos Pani lektorki opowiadał nam o mijanych miejscach.


Nie byłybyśmy sobą, gdybyśmy choć odrobinkę się nie wygłupiały. Miła atmosfera, sympatyczni, uśmiechnięci ludzie, to wspaniałe towarzystwo tego dnia.


Cały rejs trwał dobrze ponad godzinę. Poznaliśmy w miedzy czasie wszystkie niezwykłe miejsca w Amsterdamie.
Podziwiałyśmy z wody A'DAM Toren, ogromną wieżę znajdującą się na przeciwko głównego dworca kolejowego wraz z kosmicznie wyglądającym białym budynkiem EYE Film Institute. 
Sam dworzec jest równie ciekawy, bo stoi na kilku tysiącach pali wbitych w dno, a cała jego konstrukcja opiera się jedynie na tych palach.


Miałyśmy okazję zobaczyć również budynek okręt, w którym mieści się muzeum oraz laboratoria naukowe o nazwie NEMO. Ta zielona konstrukcja przypominająca okręt wyróżnia się na tle mijanych kamieniczek i szybko przykuwa wzrok każdego turysty.


A tu mały chiński domek, czyli po prostu chińska restauracja, która swoją nietypową konstrukcją wkomponowała się w otaczające ją budynki.


Minęłyśmy również przepiękną 48-metrową wieżę zegarową Montelbaanstoren.
Wieża ta została zbudowana w roku 1516 i początkowo była jedną z wielu wież murów obronnych miasta Amsterdam. Teraz stoi tu jako unikat i zachwyca nas swoją świetnością. Niski poziom wynajęty został przez Stichting Secret Garden, organizację która skupia muzułmańskich homoseksualistów, biseksualistów i transseksualistów. Dzięki temu wieża nie popada w ruinę. 
Dlaczego?
Bo nikogo nie było stać na płacenie 9 tys. euro czynszy miesięcznie.


Ulice miasta pełne są sztuki. Poza pomnikami sławnych dłoni, można tu znaleźć także piękne wystawy oraz zajrzeć do ciekawych muzeów.


Niesamowite wrażenie robią na człowieku te wszystkie łódki i barki, a także domy na wodzie, które poupychane są wszędzie tam, gdzie się dało.


W Amsterdamie jest ponad 1500 mostów, więc co chwilka mijamy kolejną piękną łukową konstrukcje.


Przepływamy także przez śluzę. Nawet ta konstrukcja przyciąga wzrok swoim pięknem.


Opływamy miasto dookoła i wracamy do naszej przystani. Cudownie było być tutaj  i móc zobaczyć miasto z innej perspektywy.
Jeśli ktoś zapyta "czy tam śmierdzi", bo wiele osób ma takie skojarzenia po Wenecji, to odpowiem "nie, absolutnie nie". Nie wiem czy to ta pora roku czy zawsze jest tu tak przyjemnie, ale miasto mimo dziesiątek kanałów jest przyjemnym, normalnym, holenderski miasteczkiem.
Amsterdam jako stolica konstytucyjna Holandii oraz największe miasto tego państwa przyciąga wielu turystów, mimo to nie jest zabiegane, przepełnione i zakrzyczane. Warto tu wpaść na krótki odpoczynek.


Informacje praktyczne

Skorzystałam z usług Blue Boat Company, która oferują wiele różnych możliwości rejsów.
Jeśli mamy ochotę możemy wybrać się na 75 minutowy rejs w ciągu dnia lub 90 minutowy wieczorny romantyczny rejs. Możemy zamówić wersję z wyżywieniem i spróbować holenderskich potraw lub mając skromniejszy portfel tylko obejrzeć miasto z poziomu wody. Mamy również opcję dla chcących pobyć w samotności - wypożyczenie łodzi.
Możliwości jest wiele, a wszystkie znajdziecie na stronie Blue Boat - zapraszamy!

* ten post powstał przy współpracy z


4 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy post!
    Podoba mi się to, w jaki sposób Pani pisze :)
    Ola.
    Mój blog podróżniczy (dopiero zaczynam) - wcztery-stronyswiata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu i życzę powodzenia w drugim podejściu do pisania swoich opowieści!

      Usuń
  2. Ciekawy wpis i myślę, że ciekawe przeżycie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wpis!
    Ja kocham Indie, a szczególnie ich świetne szkoły Jogi :)

    OdpowiedzUsuń