44europa

czwartek, 21 kwietnia 2016

Keukenhof - najpiękniejsze ogrody świata

Keukenhof to znaczy "ogródek kuchenny", a nazwa pochodzi z XV wieku...
...tak właśnie rozpoczyna się historia najpiękniejszych wiosennych ogrodów świata znajdujących się w Holandii w miejscowości Lisse.
Hrabina Bawarska Jacqueline zbierała owoce i warzywa z lasów oraz wydm i sadziła je w swoim przydomowym, kuchennym ogródku na Zamku Teylingen. 
Zamek został zbudowany w roku 1641, a teren posiadłości  i upraw hrabiny urósł do 200 hektarów.

W roku 1949 grupa eksporterów roślin cebulkowych i sadowników  przybyła z planem utworzenia ogrodu wiosennego roślin cebulkowych. Rok później ogrody Keukenhof stały się faktem - park otwarto dla odwiedzających. 

66 lat później ogrody te są najsławniejszymi na świecie.


Na nas ogrody zrobiły piorunujące wrażenie. Kolory, zapachy, atmosfera...


Co roku przez 3 miesiące sadzi się tutaj 7 milionów cebulek kwiatów. Nowa trawa układana jest przed każdym sezonem, aby całość przepełniała słodka zieleń i intensywne kolory kwiatów. 
Przyznaje, że efekt jest piorunujący!


Jak i trawa, to i nowa mozaika kwiatowa. W roku 2016 motywem mozaiki jest "Złoty wiek", mówiący o świetności Holandii uzyskanej dzięki międzynarodowemu handlu morskiemu.
Mozaika składa się ze 100 000 cebulkowych kwiatów:  winogronowych hiacyntów, tulipanów oraz krokusów. Obraz zajmuje powierzchnię 250 metrów kwadratowych  i przedstawia kanały Amsterdamu z wąskimi kamieniczkami, na których kwitł handel morski.

Nie wiem jak Wam, ale nam mozaika bardzo się podoba.


Skoro już mozaika, to czas powiedzieć kilka słów o "Delf Blue" czyli najpiękniejszej i najsławniejszej ceramice holenderskiej w biało - niebieskich barwach. Cudo!


Jak Holandia, to i wiatraki... Tutaj również znajdziemy piękny, działający wiatrak. Można zajrzeć do środka i wejść na balkon, tak by śmigło mieć na wyciągnięcie ręki.


W ogrodach organizowane są parady kwiatów oraz niezwykłe wystawy. My na jednej z nich wąchałyśmy i wąchałyśmy i chyba nabawiłyśmy się tak zwanej "tulipomanii", bo to miejsce i te zapachy urzekły nas i wyryły się mocno w naszej pamięci.




*ten post powstał przy współpracy z 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz