44europa

sobota, 20 lutego 2016

Gdzie szukać polskiej demokracji?

My poszłyśmy poszukać jej w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej.
Zacznijmy od początku...
Budynek H na ulicy Wiejskiej 4/6/8. Tutaj znajduje się Dział Przepustek, gdzie należy się stawić około godziny 11:30 z dowodem osobistym lub legitymacją szkolną. Zwiedzanie rozpoczyna się o godzinie 12:00 w dni, w które nie ma obrad sejmowych.


Po otrzymaniu przepustek pięć minutek przed godziną 12-stą Pan prosi nas o przejście do budynku S, gdzie już czeka na nas Pani przewodnik. Musimy jeszcze przejść odprawę jak na lotnisku, czyli prześwietlenie bagaży i bramki dla wszystkich, by móc wejść na salony.

Idziemy długim, bardzo ładnym korytarzem, wchodzimy po schodkach i już chwilkę później jesteśmy na sali obrad znanej z ostatnich dość zaciekłych dyskusji przedstawianych we wszystkich telewizyjnych wiadomościach.


To mimo wszystko niesamowite uczucie stanąć w tym miejscu i zobaczyć jak ta sala wygląda na prawdę. Moim zdaniem telewizja ją "wyolbrzymia", bo stojąc na tarasie wydawała mi się znacznie mniejsza niż ta widziana na szklanym ekranie.

Po wyjściu z sali obrad mijamy punkt dla fotoreporterów. Stoi tu co najmniej naście mikrofonów i kilka kamer. To najczęściej z tego miejsca nagrywane są wywiady z politykami.

Mijamy przepiękną tablicę pamiątkową poświęconą Posłom II Rzeczypospolitej, którzy oddali życie za Polskę podczas II Wojny Światowej w różnych zakątkach naszego globu.
Robi wrażenie...


Po drugiej stronie holu znajduje się tablica pamiątkowa Smoleńsk 10 IV 2010.



Schodzimy na dół wzdłuż wężowej poręczy. Pocieramy na szczęście główki węży :-) ale nie jesteśmy przesądne.
W sumie, to chyba dostałyśmy nasze szczęście, bo na drugi dzień mamy piękne słońce, mimo iż prognoza przewiduje śnieg z deszczem.


Tuż przed nami znajduje się jeszcze jedna sala dobrze znana z telewizji. Niestety mimo jej piękna, najczęściej transmitują z tego miejsca obrady komisji śledczych. My raczej podziwiamy jej granitową niezwykłą podłogę, cudowne lampy i drewniane meble.


Ta krótka, ale bardzo przyjemna wizyta pokazała nam, że budynek Sejmu jest równie dostępny jak Pałac Kultury i warto tutaj zajrzeć, by mieć lepsze wyobrażenie o samym miejscu, zupełnie nie nawiązując do obecnej sytuacji politycznej.

2 komentarze:

  1. O, ciekawa przechadzka. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby tam zajrzeć w czasie turystycznych pobytów w Warszawie. Może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecamy, 1,5h spacerku zupełnie nie zobowiązującego :-)

      Usuń