Iceland_manu

sobota, 15 lipca 2017

Testujemy butelki filtrujące wodę

W związku z naszą wyprawą na Islandię i rozgrzewką w Szwecji i Danii (z namiotem) podjęliśmy wyzwanie przetestowania kilku produktów filtrujących wodę firmy BOBBLE.

Zdecydowaliśmy się na następujące modele:
Asia, nasza najmłodsza testowała: 550 ml bobble curry cap limonka;
Mama Kasia testowała: 590 ml bobble infuse sugar plum (to ta różowa);
Tata Marcin testował: 650 ml bobble sport szary.

Produkt przyjechał do nas w idealnym stanie.
Kartonowe, chwytliwe opakowania bardzo nam się podobały. Szybko jednak wypakowaliśmy butelki z kartoników, aby się nieco poprzyglądać.


Każda z butelek ma węglowy wkład filtrujący wodę. Jeden filtr przeznaczony jest do 300-stu napełnień butelki lub na dwa miesiące (jeśli nie używamy jej codziennie).
Jak to działa?
Filtr BOBBLE oczyszcza wodę kranową, usuwając z niej zanieczyszczenia organiczne, zapach i smak chloru. Pozostawia niezmienioną ilość minerałów, dzięki czemu woda zachowuje swoje naturalne, dobre dla zdrowia pierwiastki.

Do tego butelki są bardzo ergonomiczne i najzwyczajniej ładne.


Teraz praktyka, czyli w drogę z butelką wody...
Z nami butelki pojechały na weekend do Berlina oraz na tygodniowy wypad przez Szwecję i Danię. Kręcą się także po okolicy, a nawet używamy je w domu.

BOBBLE można umieścić w bocznej kieszeni plecaka lub dopiąć za szlufkę do paska, bo zatyczki są tak idealnie dopasowane, że po zaczepieniu butelki przykrywka się samoczynnie nie zdejmuje.

 

Wodę nabierałyśmy w przeróżnych miejscach: na promie, w hotelu, a nawet w miejskiej toalecie. Musimy przyznać, że dzięki butelkom sporo zaoszczędziłyśmy, bo praktycznie nie spożywałyśmy innych napoi.


Woda filtrowana przez BOBBLE smakuje bardzo dobrze. Korzystamy z niej praktycznie codziennie i nie zdarzyły nam się żadne żołądkowe przygody. Warto jej zaufać!


Muszę przyznać, że na ten czas z trzech pojemności przetestowałyśmy dwie.


Ostatnią 650 ml zabierzemy na Islandię i będziemy intensywnie użytkować.
BOBBLE bardzo przypadło nam do gustu. Dzięki tym butelkom spożywamy dużo smacznej wody, a nasza kieszeń w podróży jest grubsza i nadwyżkę możemy przeznaczyć na kolejny, piękny magnes na lodówkę. 

Gorąco polecamy!

Post powstał dzięki firmie http://www.waterbobble.pl/

6 komentarzy:

  1. Świetna sprawa. Przydałyby się nam takie w Norwegii, gdzie za dwie małe buteleczki wody na stacji benzynowej zapłaciliśmy w przeliczeniu ok 50 zł! Duża oszczędność w podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Nam świetnie się sprawdziły szczególnie przy duńskich cenach. Było bardzo ciepło, więc szło dużo wody. Do tego często dostawałyśmy ją z kranu za darmo. Rewelacja!

      Usuń
  2. jaka cena? całkiem fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu polecam Ci wejść na stronę bobble i sprawdzić, ponieważ są różne wielkości.
      http://www.waterbobble.pl/

      Usuń
  3. Świetny pomysł z takimi butelkami! Idealny gadżet dla podróżników małych jak i dużych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają doskonale i jaka oszczędność na butelkowanej wodzie! Oczywiście w Skandynawii to już koniecznie, ale nawet w Polsce na wakacjach sporo wydajemy na wodę.

    OdpowiedzUsuń