44europa

czwartek, 6 kwietnia 2017

Zajrzyj z nami za kulisty teatru

W roku 1957 w Paryżu został otwarty Teatr Narodów. Na pamiątkę tego wydarzenia w roku 1961, w dokładną rocznicę otwarcia wymienionego wyżej teatru ogłoszono "Międzynarodowy Dzień Teatru", który do dziś obchodzimy 27 marca.
W tym dniu w wielu teatrach w Polsce i na świecie, organizowane są różne eventy. W naszym Teatrze Zagłębia można było zobaczyć pracę aktorów od kulis lub skorzystać z niecodziennych warsztatów aktorskich.
My zajrzeliśmy za kulisy. Jak było? Zobaczcie sami!

Cała nasza trójka uwielbia teatr, kontakt z aktorem na wysięgnięcie ręki, prawdziwe emocje i to zaskoczenie. Oczywiście dziś za kulisami również tak było.
Oprowadzał nas jeden z aktorów tutejszego teatru, Pan Michał Bałaga. Bardzo energiczny, rozgadany facet, który świetnie sprawdził się w tej roli.

Na początek zajrzeliśmy do miejsca, które kontroluje dźwięk i światło na scenie. Muszę przyznać, że panuje tam wysoka temperatura i nie zazdroszczę wysiadywania tu przez 2-3h.


Chwilkę później udaliśmy się bocznym wejściem w kierunku sceny...
Świetne to uczucie, gdy zaczynasz rozumieć jak aktorzy na nią docierają, jak przygotowywane są rekwizyty, jak wygląda cała dynamika zjazdów i wjazdów elementów na deski podłogi, kto to nadzoruje i gdzie siedzi że go nie widać, gdzie siedzi Pani Suflerka i wiele innych drobiazgów...



No i to uczucie, gdy zdajesz sobie sprawę jak widzą Cię aktorzy...


Jednak to jeszcze nie koniec. Pod sceną jest dodatkowe pomieszczenie, gdzie wszyscy odpoczywają i oczekują na swą kolej i tam też się wybieramy.
Schodzimy wąskimi schodami i naszym oczom ukazuje się świetna mała kafejka.

 

Pan Michał prosi o dwóch chętnych.
Nie byłabym sobą, gdyby nie podniosła ręki :-)
Idziemy do innego malutkiego pomieszczenia, dwie dziewczyny i nasz przewodnik. Okazuje się, że dostajemy strój konia i będziemy się przebierać. Ja szybko wskakuje jako głowa i mam z tego niezły ubaw. Po chwili wracamy do grupy zwiedzających w innej odsłonie.


No i jak Wam się podobam?
Muszę przyznać, że nieźle mnie wygrzało, a widoczność ograniczona była jedynie do skrawka podłogi. Uczucie jednak niezapomniane. Na szczęście po chwili zdejmujemy kubrak i...


...ruszamy na zwiedzanie męskiej garderoby.


Nie jest tu wcale tak źle i nie panuje koszmarny bałagan.
Niestety nasza podróż powoli dobiega końca.
Okazuje się na dole, że Pan Michał robi nam jeszcze małe warsztaty i w trakcie prostej zabawy uwalnia naszą wyobraźnie. Chyba wszyscy bawimy się jak dzieci. Na zakończenie podsumowujemy swoje reakcje, by nieco lepiej zrozumieć pracę aktora.
Dla mnie zwiedzanie teatru to był strzał w 10 i bawiłam się cudownie - dziękuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz