44europa

sobota, 12 listopada 2016

Świat według Asi 2014 - 2016

Odkąd pamiętam powtarzano mi, że męczę dziecko, ciągam gdzieś po świecie, a i tak nic nie będzie pamiętać, że śpi w namiocie albo hostelu, że się pochoruje albo ktoś jej coś zrobi.
Jak dotąd nic się jej nie stało, a mimo wieku 7 lat pamięta więcej niż mi się mogłoby zdawać.
Po trzech latach ma na koncie 8 państw zaznaczonych kropką w swoim atlasie i już nie może się doczekać 2017-tego, bo w planach mamy trzy nowe destynacje.
Oczywiście, że jedni powiedzą, 8 krajów w 3 lata to pryszcz. Jasne. Jednak na każdy wyjazd trzeba swoje grosze uzbierać, by nacieszyć się miejscem do którego jedziemy, a nie tylko powiedzieć "byłam tam".
Poza tym co roku jest dużo łatwiej. Asia zaczęła dźwigać swój nieduży plecak i nieco mnie odciąża. Mniej muszę się martwić co będzie jadła, bo dużo chętniej próbuje nowe smaki.
Jest także odważniejsza i dzięki niej ludzie wielokrotnie otwierają dla nas swoje serca.
Na potwierdzenie słów znajdziecie poniżej listę alfabetyczną krajów (z wyłączeniem Polski oczywiście), gdzie nasz najmłodszy podróżnik już dotarł w swoim krótkim życiu.
To zaczynamy!

CZECHY 2015 oraz 2016


Mamy tu tak blisko, że odwiedzamy je wyjątkowo często. W tym roku Asia była dwa razy w Pradze, raz w Tepliko - Adrszpaskich skałach oraz raz w Zoo w Ostravie.

GRECJA 2016


Zupełnie nieplanowany kierunek utrafiony dzięki tanim linią lotniczym. Asia pokochała greckie jedzenie, ciepłą wodę i przesympatycznych ludzi. Niestety zapamiętała także chmarę komarów, która dopadała nas każdego wieczoru.

HOLANDIA 2016


To był babski wypad na festiwal kwiatów. Do dziś Asia chodzi po domu (od czasu do czasu) w drewniakach ręcznie malowanych. Pamięta bardzo wiele, np. to że prowadziła tramwaj.

NORWEGIA 2014


Jak sami widzicie strach jej nie zatrzymał. Sama zdobyła Preikestolen. Tata czekał na nią kilka metrów wcześniej, bo widok urwiska zamienił go w słup soli.

SŁOWACJA 2014


Typowy wypad dla najmłodszego pokolenia - Tatralandia. Szybki szpil na majówkę i urwany tłumik.

SZWECJA 2014


Spanie pod namiotem i spotkanie ze starożytnymi o których czasem oglądamy programy w telewizji. Asia zapamiętała tą formację skalną w kształcie łodzi (czyli Ales Stenar) i do dziś go wspomina.

UKRAINA 2016


Piękny Lwów. Niestety woda pogilała nam brzuszki. Przeszło po jednym dniu. Najbardziej zapamiętaną zostanie bujana ławeczka przy lwach na rynku, na której Asia kołysała się bez opamiętania.

ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE 2015/2016


Najwyższy budynek świata, kąpiel w ciepłym morzu w zimie i spotkanie z delfinami. Tak podsumowuje wszystkie zapamiętane miejsca. Oczywiście Asia wybrała to co dla niej najważniejsze. Chyba każdy z nas o robi. To były cudowne Święta, prawie rok temu.

Oczywiście podczas tych podróży korzystaliśmy i z samolotów, i z autobusów i z samochodu. Spaliśmy pod namiotem, w hostelu czy hotelu. Zawsze szukamy rozwiązań na naszą kieszeń. Asia adoptuje się doskonale. Pokochała spanie w hostelu, bo tam można spotkać ludzi z miejsc o których czyta w Travelerze (to nie krypto reklama). Zamiast przeglądać gazetki z Barbie, woli Atlas Świata i mapy. 
Czasem siadamy i zastanawiamy się, co z tego wyniknie. Pokocha podróże i będzie robić to w przyszłości na własną rękę czy znienawidzi to ciąganie po świecie i powie "już nigdy więcej!".
Jak myślicie?

5 komentarzy:

  1. Cokolwiek zapamięta Asia i nawet jeśli nic nie zapamięta, to rozwój emocjonalny, rozwój wrażliwości, otwartość i poznanie możliwości, jakie życie niesie ze sobą są bezcenne!
    Nawet, jeśli nie zaowocuje to w przyszłości pasją podróżowania to na pewno jakąś inną pasją! Bo nie chodzi o to, żeby wszyscy lubili podróżować, ale z pasją wypełniać życie treścią.
    Pozdrawiam
    Ps. Moje dzieci, ciągane bardzo po różnych miejscach nawet z pieluchami (tetrowymi!) kontynuują ten styl życia i przerosły już mistrza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podglądam od dawna i czerpie inspirację z Kuby. Podglądających jego wpisy udało mi się nieco zredukować koszty i naszych wojaży.
      Wasza ostatnia wyprawa bardzo mi się podoba. Czytam każdy wpis i czekam na więcej.
      A Asia faktycznie stała się bardziej wyrozumiała, cierpliwa i łatwiej radzi sobie z porażkami. Mimo to walczy o swoje i dobrze wie, co jej się podoba, a co nie.
      Dzieci to najcenniejszy skarb
      Pozdrawiam serdecznie Pani Jolu!

      Usuń
  2. Wiesz...ostatnio rozmawiałam z kolezanka w pracy o prezentach na urodziny. Ona za 2 lata będzie miała 40 i zażyczyła sobie od męża torebkę Louisa Vuittona za 1300 funtów. Szybko przeliczyłam, gdzie kupiłabym bilety dla mojej 6-osobowej rodziny i stwierdziłam, ze jeszcze na noclegi by wystarczyło.Ale odpowiedziałam jej, ze moim marzeniem było zobaczyć Lizbone i właśnie na 40-te urodziny dzieki prezentowi, który dostałam od mojego taty, mogłam to marzenie zrealizowac.(Też któś mógłby powiedzieć-Lizbona-też mi coś.) Ja pochodze z rodziny przeciętnej finansowo, ale każde wakacje spędzałam z rodzicami i siostra podrózując po Polsce Fiatem 125p i przyczepką "Niewiadówką". W gorszych, finansowych latach jeżdzilismy pod namiot. Było fantastycznie. Dzięki rodzicom przejechałam Polskę od Bieszczad po Świnoujście. To dzieki nim mam teraz pasję, wręcz obsesję podróżowania. I nie liczy sie dla nas ilość państw zaliczonych, ale sama przygoda, to, że przebywamy razem, to, że moge pokazać dzieciom coś ciekawego. Starszaki pamietają czasami z tych wyjazdów więcej niż my sami i przypomninają nam po latach..."a pamiętacie, jak...". Asia wyniesie z tych podróży duzo więcej Kochana niż Ci sie wydaje!Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straciłam oddech przy tej torebce i mi się kalkulator włączył. Moje auto jest mniej warte, ale jeździ i to jest ważne.
      Masz rację, że nie ważne gdzie. My dużo przemierzamy Polskę i wracamy do miejsc w których byliśmy, bo są osiągalne cenowo.
      Mimo to marzenia jak widać każdy ma inne, a ja cieszę się, że moje są takie jakie są.
      Ściskamy i my!

      Usuń
  3. Bardzo interesujący wpis :D

    OdpowiedzUsuń