Iceland_manu

czwartek, 26 lutego 2015

Biało - czerwona, a nie flaga

Najniższa, ale piękna i zimna dama w biało-czerwonym metalowym kubraku. Nie można jej zwiedzać, ale mimo to przyciąga tłumy turystów stojących pod siatką i czytających jej historię. Oświetla drogę marynarzom, a jej światło sięga na 15 mil morskich czyli tak dla ludzi 27,78 km. Tyle nawet nie mam do pracy, więc trzeba dziewczynie przyznać, że ma moc.
Wspominałam już, że do dużych nie należy, ale liczy sobie 17 metrów.
Dla ciekawskich jej metalowe kawałki pochodzą z nautofonu. Co to takiego?
To buczki mgłowe wykorzystywane na statkach służące do nadawania sygnałów dźwiękowych. To taka długa metalowa bucząca tuba, zupełnie dla laików.
Odwiedziliśmy ją w 2013 roku, podczas 10-ciodniowych nadbałtyckich wakacji.

3 komentarze:

  1. Mam zamiar tam się zjawić w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jest niedostępna, ale przyciąga. Poza tym można zrobić sobie fajny spacerek laskiem przy plaży.

      Usuń
  2. Pojadę tam skoro polecasz.

    OdpowiedzUsuń