Iceland_manu

sobota, 23 sierpnia 2014

Skandynawia naszym okiem

Skandynawia... wydawała nam się dość jednolita, pomijając krajobrazy. Takie same ceny, architektura, ludzie... Jednak po 3 tygodniach krążenia po Szwecji i Norwegii przekonaliśmy się w jak wielkim błędzie byliśmy. To dwa różne kraje.

Szwecja jest płaska, ludzie jeżdżą spokojniej, domy są w dużej mierze murowane, zakupy można zrobić w dużym markecie, a po drogach jeździ dużo amerykańskich samochodów. Największe prędkości jakie odnaleźliśmy na drogach to 110, a nawet 120 km/h. Na wszystkich campingach musieliśmy dodatkowo zapłacić za prysznic i wykupić dostęp do wi-fi. Mimo to w szwedzkich sklepach ceny nie zwalają tak z nóg i można ogólnie powiedzieć, że są 15-20% wyższe niż w Polsce.


W Norwegii rządzą góry, morze, jeziora i rzeki. Krajobraz jest piękny. Drogi przeplatane są przez tunele i mosty, a często również promy (bo innej drogi nie ma). Mimo iż możliwości rozwinięcia dużej prędkości na norweskich drogach są raczej nie osiągalne, to ludzie jeżdżą bardziej energicznie. Jeśli chodzi o campingi, to w cenie noclegu jest wi-fi oraz prysznic (jedynie w Kristiansand dopłacaliśmy i to dość sporo za kąpiel - 20 koron czyli 10 zł). Ceny w sklepach zwalają z nóg. W ciągu dnia za chleb trzeba zapłacić około 18zł, a za piwo ok.20zł/0,5 litra. Podobnie jest z wędlinami, kiełbaskami grillowymi, które wyglądają jak parówki i serami. Mimo cenowej przewagi Szwecji, w Norwegii dużo częściej ktoś do nas podchodził i oferował pomoc, gdy staliśmy z mapą i szukaliśmy drogi. Ludzie, przynajmniej Ci spotkani przez nas, byli dużo bardziej pomocni.



Nie wiem czy jesteście podobnego zdania (Ci oczywiście, którzy mieli okazję być w tych stronach) i czy zgadzacie się z naszymi obserwacjami, ale my po powrocie mamy właśnie takie odczucia i chcieliśmy się nimi podzielić.

2 komentarze:

  1. Byłam w Szwecji, co prawda tylko w Kalmarze i na wyspie Olandii, ale co do krajobrazu mam podobne odczucia do Twoich. Płasko, zielono, ładnie, sennie i wszystko takie poukładane. Co do Norwegii - nie byliśmy, ale mieszka tam moja szwagierka i jak opowiada nam o cenach to wiem, że Polak, który jedzie z polskim budżetem nie poszaleje. Ceny sa przeraźliwie wysokie jak dla przeciętnego człowieka ze średnią pensją krajową:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do cen - potwierdzacie to, o czym mówili moi kuzyni, którzy od kilku lat mieszkają w Norwegii...

    OdpowiedzUsuń