44europa

niedziela, 17 listopada 2013

Poziom 450

Pogoda coraz bardziej przypomina, że idzie do nas zima. Ciemne i zamglone poranki, chłodny choć słoneczny dzień, bardzo krótki dzień i długie wieczory. Trzeba wymyśleć coś na te długie wieczory, by nie paść z nudów. Co prawda przygotowania do wyprawy trwają, ale po to się ma weekend by zrobić coś niecodziennego.
Takim właśnie sposobem wylądowaliśmy dziś w Sosnowieckim Poziomie 450. Cóż to takiego? Bardzo profesjonalnie przygotowana hala ze ściankami wspinaczkowymi różnorodnej trudności, od łatwych dla najmłodszych, po takie naprawdę ciężkie z mojego punktu widzenia.

 
Oczywiście, to Asia dziś pokonywała własne słabości i mierzyła się ze ścianką. Mama asekurowała, a tatuś robił zdjęcia, by uwiecznić pierwszy raz profesjonalnej wspinaczki.

 
Początki były dość trudne, ale z wejścia na wejście Asia dawała sobie radę coraz lepiej. Po około godzinie ręce były już bardzo zmęczone, więc po woli kończyliśmy zabawę.
  
Miejsce profesjonalnie przygotowane. Fajni szkoleniowcy. Sprzęt dobrej jakości i przede wszystkim w różnych rozmiarach, dzięki czemu i najmłodsi mogą korzystać ze ścianki. Polecam na długie szare wieczory, bo klimat w Poziomie 450 jest na tyle sympatyczny, że czas leci niezwykle szybko. 

 A teraz już czas zejść na ziemię i wrócić do domu! Pozdrawiamy!

4 komentarze:

  1. trochę mi kasku brak, ale może się czepiam... :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewno by nie zaszkodził, ale szkolenie jest tak przygotowane by dziecka na szybko z góry nie spuszczać.

      Usuń
  2. świetny sposób na spędzenie czasu z dzieckiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybraliśmy drogę pokazywania wszystkiego, aby sama mogła znaleźć co jej się najbardziej podoba :-)

      Usuń