Wszędzie mamy czerwonego Pana z długą białą brodą roznoszącego prezenty i zwanego Świętym Mikołajem, więc czemu na Islandii nie ma Mikołaja i kto tak naprawdę roznosi dzieciom prezenty?
Ten islandzki zwyczaj bardzo mnie zaskoczył, a jednocześnie zauroczył. Chciałam Wam dziś o nim opowiedzieć nieco więcej.
Świąteczne Trole, bo o nich mowa, pochodzą z islandzkiego folkloru. Na samym poczatku ich liczba i wygląd różniły się w zależności od lokalizacji geograficznej. Łączył ich żartobliwy wygląd, który pozostał do dziś.
Przez jakiś czas były mocno zapomniane. Przychodziła nowoczesność, odchodziła tradycja. Dokładnie tak samo, jak dzieje się dziś.
W roku 1932 w popularnej książce o Bożym Narodzeniu został opublikowany wiersz "Jólasveinarnir". Poeta Jóhannes úr Kötlum opisał w nim trzynastu chłopców - troli oraz ich osobowości i wygląd.
Tych 13-stu chłopców było nieco złośliwych, a nawet przejawiali cechy przestępców (złodziejstwo, napastowanie). Wszyscy mieli imiona obrazujące ich najbardziej wyraziste cechy. Byli synami górskich troli Grýla i Leppalúdi.
Ten kot ze zdjęcia nazywany jest bestią i podobno zjada niegrzeczne dzieci, którym nie należy się świąteczny podarunek.
Tak bardzo wiersz natchnął Islandczyków, że ponownie sięgnęli do korzeni i folkloru. Od tamtej chwili 13-stu chłopców zagościło w Świątecznej tradycji i do dziś dzień dzieci czekają, aż przyniosą im prezenty.
Zostawiają skarpetkę zawieszoną na klamce lub kapcie na parapecie okiennym, by trol - jeden z 13-stu, włożył do niego prezent.
Tradycja znów stała się żywa i co roku dzieci wyglądają już od 12 grudnia swoich prezentów.
menu_AFT20
- Strona Główna
- O Nas
- REKORD POLSKI - 46 STOLIC EUROPY
- SPOTKANIA / MY W MEDIACH
- Ważniejsze wyprawy
- Azja - miejsca
- Europa - miejsca
- Polska - miejsca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta na Islandii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta na Islandii. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 listopada 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
