menu_AFT20

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń na weekend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń na weekend. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 stycznia 2018

Augarten - niemieckie wieże strzelnicze

Poszliśmy na spacer do parku, ale nie po to by delektować się słońcem. Choć fajnie, że pogoda dopisała.
Dzień wcześniej odwiedziliśmy Informację Turystyczną i po długiej prośbie Pan pozaznaczał nam na mapce Wiednia, gdzie znajdują się pozostałości budowli obronnych z II Wojny Światowej. Obydwoje z mężem mieliśmy uczucie, że nie bardzo cieszy go fakt, że poszukujemy właśnie takich atrakcji. Dlaczego? Nie mamy pojęcia.
Dla nas ta wojna to także straszna tragedia, ale skoro ta historia miała już miejsce, to chcieliśmy zobaczyć to, czego nie udało się wyburzyć przez lata.
Dwie wieże strzelnicze do obrony przeciwlotniczej znajdują się w parku Augarten.
Zaraz po wejściu do parku obie ukazały się naszym oczom.


Na jednej z nich widnieje napis "NEVER AGAIN". Jak najbardziej my też jesteśmy za!

sobota, 6 stycznia 2018

Haus des Meeres nie tylko dla najmłodszych

Dom Morza przyciąga mnie za każdym razem, gdy moja noga staje na wiedeńskiej ziemi. Oczywiście i tym razem pojawiłam się w Haus des Meeres.

Ceny tej atrakcji: 17,60 euro dorosły i 8,00 euro dzieci
Drogo? Nie uważam tak, patrząc na ceny innych atrakcji w Wiedniu. Oczywiście ceny podane wyżej nie obejmują żadnej zniżki. Można kupić kartę Vienna City Card i cieszyć się upustami. Kiedy i czy warto niestety zależy od indywidualnego planu zwiedzania i wybranych atrakcji.

Wracamy do Domu Morza.
Przechodzimy przez bramki, płacimy za bilety, wieszamy kurteczki i ruszamy.
Po lewej stronie mijamy wodny tunel. Piękny! Cudowny! Czujesz się tu jakbyś wszedł do wnętrza akwarium.



wtorek, 18 lutego 2014

Podwodne tajemnice czyli zwiedzam wiedeński Haus de Meeres

W Wiedniu byłam zaledwie 1,5 tygodnia temu, a już czuję nudę. Czas troszkę powspominać i pokazać coś czego jeszcze na blogu nie było. To zaczynamy...

...jak pamiętacie lub nie :-) miałam okazję podjechać metrem na przystanek Neubaugasse (U3) by odnaleźć niezwykły budynek Domu Morza. Dlaczego jest to niezwykły budynek? Jest to konstrukcja z II Wojny Światowej służąca jako bunkier i platforma artylerii przeciwlotniczej. Wybudowano osiem takich schronów w takich miastach jak Wiedeń (3 konstrukcje), Berlin (3 konstrukcje) oraz Hamburg (2 konstrukcje). Były używane przez Luftwaffe do obrony przed alianckimi nalotami na te miasta podczas II wojny światowej. Mają ciekawy i rzucający się w oczy wygląd niczym nie przypominający pozostałych budynków w okolicy.

wtorek, 11 lutego 2014

Jak służka w Pałacu Schönbrunn

Wczesny poranek, było około 6:40 w sobotę, więc ludzi jak na lekarstwo w metrze. Liczę przystanki zgodnie z moją podręczną mapką, by nie przegapić gdzie wysiąść, bo z niemieckiego rozumiem może 5 słów na krzyż. Jest dojechałam, przystanek Schönbrunn. Wysiadam. Na pewno nie pomyliłam miejsca, bo wita mnie piękny napis na ścianie z kamienia, który już wprowadza mnie w dobry nastrój.

niedziela, 9 lutego 2014

Moje 16h w Wiedniu, tylko z mapą metra i uśmiechem na twarzy

Podróż zaczęła się 1,5 miesiąca temu, kiedy to kupiłam za przyzwoitą cenę bilet autobusowy na trasie Katowice-Wiedeń-Katowice. W pełni przygotowana, czyli tylko z mapą metra z oznaczonymi przystankami wartymi zatrzymania, euro w kieszeni i paszportem oraz kocykiem do okrycia w autobusie wyruszyłam. Czerwony autobus wypchany był po brzegi, więc wszyscy spaliśmy jak sardynki, ale nikt nie narzekał. Część ludzi wertowała mapy i przeglądała atrakcje, więc widać było, że jedyna i wyjątkowa to ja nie jestem. Cieszy mnie to, bo w końcu więcej podróżujemy.

Wyjechaliśmy o 23:00, a o 6:00 dojechaliśmy do Sudtiroller Platz. Przywitał nas drobny deszczyk. Szybko odnalazłam przystanek metra i zakupiłam bilecik na 24h (koszty na dole posta). Było jeszcze ciemno, ale ryzykując pojechałam do pierwszej atrakcji na mojej liście Pałac Schönbrunn. Ta cudowna budowla pochodzi z przełomu XVII i XVIII wieku, zaprojektował ją Johann Bernhard Fischer dla cesarza Leopolda I. Mówiąc krótko - robi wrażenie!