niedziela, 22 kwietnia 2018

Kampus Eureka - bawimy się nauką w Żarkach

Były już słodkości i zabawki, a teraz pora na historię i magię!

Tym razem rozpoczniemy od Wioski Żywej Historii w Kampusie Eureka znajdującym się przy Leśnej 19 w Żarkach.
Jeśli myślicie, że bawić się średniowieczem mogą tylko historycy, to zapewniamy Was, że to błąd.
My też bawiliśmy się w rycerzy i mieszczan.

Na początek spotkała nas zagadka. Czego na tym stole nie było w średniowiecznych Żarkach?
Nie napiszę jaka jest poprawna odpowiedź, ale cała nasza trójka nieźle kombinowała by dać radę odpowiedzieć na to pytanie.


Gdy już udało nam się uporządkować wiedzę o jedzeniu, rozpalaniu ognia i nieco o higienie poszliśmy dalej.

Tym razem odnaleźliśmy łóżko z siennikiem i kilka niezłych ciuszków.


Asia nawet mogła się przebierać. Średniowieczny kaptur pasował na nią idealnie. Prawda?


To nie koniec zabawy w przebieranie. Weszliśmy do sali z obuwiem i nakryciami głowy.
Tu mieszczanie prezentują się do zdjęcia :-)


Byliśmy już w mieście, więc czas wyruszyć w bój. Oczywiście tę podróż odbędziemy z rycerzami.
Wchodzimy do sali, gdzie znajdują się zbroje, tarcze, hełmy i oczywiście namiot terenowy.

 

Asia ponownie decyduje się przymierzyć nakrycia głowy... jedyne słowa, które słyszymy spod hełmu to "widzę coś, ciężki jest".


Zabawa na 102 i najważniejsze, że można dotykać wielu eksponatów! Super!

Lecz to jeszcze nie koniec zabawy w Kampusie Eureka.
Teraz czas na magię! W sali obok znajdują się... no właśnie ciekawi? To idziemy!

Znajduje się kilka stolików, miseczki, kubeczki, pipety i butelki z przeróżnymi substancjami.
Rozpoczynamy od stworzenia własnej, świecącej w ciemnościach, cieczy nienewtonowskiej.

Wiecie jak działa?
Gdy uderzasz staje się twarda jak beton, ale gdy powoli wsuwasz dłoń, to udaje ci się zamoczyć rękę.


A teraz będzie najciekawsze.
Asia tworzy własne cola-colowe żelki. Są naprawdę pyszne!
Wyglądają jak ikra, ale smakiem przypominają najsławniejszy napój świata.



Na deser robimy glutka, którego Asia próbuje nadmuchać. Niestety napełnianie go powietrzem idzie nam słabo, ale sam glutek w rękach 9-latki jest niczym zabawka marzeń.



Kampus Eureka to genialne miejsce łączące historię i chemię. Jest w nim sporo magii, bo nie chce się wracać do domu. Zabawa zarówno w Wiosce Żywej Historii, jak i w sali eksperymentów i doświadczeń jest fantastycznym przeżyciem. Nie tylko najmłodsi znajdują tu rozrywkę, ale i Ci nieco starsi, na przykład po 30-stce.
Nauka przez zabawę to jest to! Polecamy!

* post powstał przy współpracy z
Kampus Eureka, 42-310 Żarki, ul. Leśna 19
www.kampus-eureka.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz