rekord_manu

niedziela, 16 lutego 2014

Niespodzianka!

Pobudka tuż po 8:00! Trzeba przyznać, że i tak nieźle, bo Asia dała pospać :-) Czasu na leżenie nie było, więc migusiem teleportacja do kuchni i zabieramy się za śniadanko. Dobrze, że wczoraj mieliśmy gości i przygotowanie posiłku skończyło się na wyciągnięciu na stół misek z sałatkami i koreczkami oraz zrobieniu kawki i herbaty. Szybkie jedzonko z bajką w tle i ubieramy się na dzisiejsze Kinder Party w Expo Silesia. Trochę dziś chłodno, ale chwila moment i jesteśmy na miejscu. Jesteśmy o 10:00 więc ludzi jak na lekarstwo. Nie narzekamy, bo dzięki temu uda nam się coś zobaczyć.


W środku witają nas miłe Panie, które kierują nas do szatni. Super, bo w końcu ktoś pomyślał, że to nie środek lata i ciąga się ze sobą kurtki. Prosto po ich zostawieniu dreptamy zagrać w pierwszą grę i oczywiście umalować buźkę. To będzie motylek...

Asia grzecznie wyczekała na swoją kolej. Buzia umalowana, a w miedzy czasie zrobiliśmy sobie po raz pierwszy zdjęcie w automacie i otrzymaliśmy fotkę z nami i konikiem Pony.

Nagle na horyzoncie pojawiła się mobilna Kinder Niespodzianka, więc Asia niewiele zwlekając pobiegła się przywitać i oczywiście zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Następnie przekraczamy wrota dziecięcej krainy i... Zaczyna się największa zabawa dzisiejszego dnia. Rozpoczynamy od gry , która ćwiczy pamięć. Staramy się odnaleźć pary takich samych księżniczek i koników.

 
Krok dalej są trójwymiarowe koniki do kolorowania. Po drugiej stronie były samochodziki. Ktoś miał bardzo fajny pomysł na kolorowankę. W międzyczasie ja, mama, wystałam w kolejce do kucyków. Udało nam się dodatkowo trafić na wyścigi i mimo kiepskiego startu, na mecie nie byłyśmy ostatnie :-)

Pozujemy jeszcze tacie do zdjęcia na kucyku Pony, a chwilkę później jesteśmy już przy elektronicznych malowankach.

Asia koloruje Barbie, następnie wybiera super żabkę, co sprawia jaj dużo więcej frajdy. Barbie miała zbyt dużo szczegółów i mimo małych rączek trudno było trafić w miejsce do kolorowania.

 Kolejnym punktem programu jest zdjęcie z największym w dniu dzisiejszym Kucykiem, dodatkowo w różowym kolorze.

Tuż za rogiem czają się gigantyczne kredki, które naprawdę rysują. Staramy się wykreślić kilka linii, co nie jest łatwe, gdyż kredka jest wyższa niż Asia.

A w rogu można bezkarnie malować wodą.

Są jeszcze puzzle XXL w postaci wyścigówek.
W części symetrycznej były jeszcze autka oraz frisbee.

Jest nagle godzina 12:30, a Asia powoli staje się na tyle zmęczona, że nie potrafi się zdecydować co chce robić. Decydujemy, że czas wracać do domu. Sama wystawa i zabawy rewelacyjne. Dzieci mają niezwykłą okazję się wyszaleć. Bilety bezpłatne, a prezenty w postaci kolorowanek, książeczek i trójwymiarowych koników oraz autek do malowania bezcenne. Minęło już 2h odkąd jesteśmy w domu, a Asi nadal nie znudziła się zabawą nowymi zabawkami. Kto nie był ma jeszcze szanse. Do dzieła i miłej zabawy!

10 komentarzy:

  1. świetna sprawa dla dzieci i wesoło spędzona niedziela :-)
    Pozdrawiamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie wiem kto był bardziej zmęczony :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. o tak, ktoś miał super pomysł na promocję

      Usuń
  3. No to się wybawiłyście, a widać, że było super! Fajne są takie imprezy, a dzieciaki w siódmym niebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to Aguś jakaś objazdówka, więc był tylko jeden weekend by się załapać, a my nie tracimy takich okazji :-)

      Usuń
  4. Wielkie przedmioty i takie małe istotki :) Świetna akcja, aż chciałoby się przenieść w czasy dzieciństwa !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Zabawek na wypasie nie było, ale jakoś ludzie mieli więcej czasu dla siebie...

      Usuń
  5. A ja nadużyję teraz słowa "też",a więc: też byliśmy na tej imprezie,też odwiedzamy Górkę Środulską,też jesteśmy z Sosnowca,a mój M. też pracuje w Alstomie.Nieźle,prawda ? ;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że mamy wiele wspólnego "też" ;-)

      Usuń