rekord_manu

niedziela, 26 stycznia 2014

Zima w mieście

Doczekaliśmy się mrozu i śniegu czyli przyszła do nas zima. Czas wyciągnąć z piwnicy sanki i troszkę ich poużywać. Niestety nie nauczyliśmy się jeździć na nartach, więc choć trochę białego szaleństwa z sankami pod tyłkiem nam się należy. Na szczęście mamy w Sosnowcu wspaniałe miejsce w sam raz do takiego szaleństwa, zwane Górką Środulską. Znajdują się tam wyciągi dla narciarzy i snowboardzistów, a obok stoku jest nasz ulubiony kawałek do zjazdu na sankach.
Czasem śmiejemy się z siebie, że dobrze mieć w domu dziecko, bo można się śmiało wygłupiać i nikt nie patrzy na nas jak na wariatów :-)






Górka nie jest mała, więc prędkości osiągane przy niekontrolowanym ślizgu wystarczają nawet nam. Ileż radości ma z tego Asia, to trudno słowami opisać. Jest Super!








Nawet śnieg wpadający w oczy nam nie straszny! Nie ma w końcu nic lepszego niż dobra zabawa z rodzicami. Robimy to co roku, ale pierwszy zimowy zjazd jest zawsze najlepszy.


Na koniec ze zmarzniętymi policzkami,  czas wracać do domu.

4 komentarze:

  1. Super zabawa! nie ma to jak sanki zimą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aga, masz rację! Mimo, że kochamy najbardziej słońce i lato, to jak już jest zima, to nie zamierzamy narzekać, tylko korzystamy. Podobno w przyszłym tygodniu już temperatury się u nas podniosą, więc wiele czasu nie mamy :-)

      Usuń
  2. nareszcie można sobie pojeździć. Zima nie rozpieszczała w tym roku ludzi lubiących zimowe szaleństwa:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie rozpieszcza. Mimo to ponad -10C morduje akumulator w moim aucie i też nie ułatwia :-)

      Usuń