rekord_manu

piątek, 17 stycznia 2014

Co nowego w naszych przygotowaniach?

Dawno nie pisaliśmy jak idą przygotowania do Family Nordic Trip 2014. Już nadrabiamy straty.

Weryfikowaliśmy najtrudniejsze punkty naszej wyprawy (patrząc na wiek Asi), czyli wejście na Kjerag, Preikestolen i Trolltunga.

Niestety ze względów na trudność podejścia na Kjerag, czyli 4,5h pod górę oraz łańcuchy, zdecydowaliśmy się odpuścić ten punkt programu. Nasze zdrowie i życie jest najważniejsze. Oczywiście chcemy tu wrócić, gdy będzie to realne.

Preikestolen nadal jest na naszej mapie i nie spodziewamy się, że nas pokona, jeśli pogoda dopisze.

Trolltunga zamierzamy zdobyć, ale chyba skorzystamy z opcji zabrania ze sobą namiotu i śpiworów, tak aby w razie co przespać noc po drodze. Tu mamy około 10h wycieczki i będziemy musieli się do tego przygotować.

8 komentarzy:

  1. Nie no, pewnie, że trzeba brać pod uwagę wszystkie okoliczności. Lubię takie planowanie, każdy dłuższy wyjazd planuję, a jakbym się wybierała w taką trasę jak Wy, to bym chyba po nocach siedziała i planowała :D
    Ale przygodę będziecie mieli! Super, powodzenia życzę i ze wszech sił kciuki zaciskam, aby było tak, jak sobie zaplanujecie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po nocach nie, ale w każdej wolnej chwili tak tak tak. Już nie mogę się doczekać wakacji!

      Usuń
  2. No taką wyprawę to planować trzeba. Pewnie dużo radości macie. To będą niezapomniane wakacje:) trzymam kciuki by cały Wasz plan udało się zrealizować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będą chyba najpiękniejsze wakacje, bo w pełnym składzie rodzinnym. Mamy dużo więcej planów, ale nie zapeszamy :-)

      Usuń
  3. Ambitnie to raz,
    kawał drogi to dwa
    Powodzenie to trzy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu imienniczko i jak to się mówi "do odważnych świat należy". To na naszej 3-tygodniowej drodze jedyne tak ambitne cele i nie poddamy się nim nie zdobędziemy :-)

      Usuń
    2. my mamy mniej ambitne plany na lato. Raz-finanse, dwa-nie mam szans na 2-tyg. urlop jednym ciągiem. Może zatem Istria i odwiedziny u znajomych na Płn. Włoch? A może Karkonosze i mieszkanie za free u przyjaciół? Zobaczymy. Za daleko by az tak planować. Tak czy inaczej czeka nas lato z 3-latkiem, który powoduje, że nawet weekendowy wyjazd to już wyprawa;-) Zapraszamy do nas trzywloczykije.blogspot.com

      ps. bardzo fajny blog, będę zaglądać ;-)

      Usuń
    3. Oczywiście z chęcią zajrzę do Was na bloga! Co do kosztów, to prawda. Walczymy już od 4 miesięcy i jeszcze 5 przed nami. Zawsze chciałam zobaczyć fiordy, te cudowne widoki, morze i góry w jednym. Marzenia trzeba spełniać, więc walczymy by się udało. Nasza córa skończy za miesiąc 5 lat, ale wycieczkujemy od dawna i pamiętam, że na początku było trudniej, ale z każdym wyjazdem jest łatwiej i córa więcej pamięta. Rozpisałam się... :-)

      Usuń