rekord_manu

niedziela, 15 września 2013

Łąka, słonko i samoloty

Dziś był smutny dzień dla mojego męża... Przez ostatnie dni szykował swój kolejny model do lotów - Extrę 300S i niestety po trzech próbach runęła jak cegła z niewiadomych przyczyn. Teraz czeka go kolejne kilka tygodni, by odbudować model. Jednak mimo wypadku warto pokazać światu ile frajdy daje Asi i mojemu mężowi latanie.


Asia ma swojego rzutka - oczywiście dostała od taty


Udało się dobrze rzucić i mamy piękny lot

Były też ostatnie dmuchawce

Oraz oczywiście tankowanie, które sprawia Asi najwięcej frajdy
 
Szkoda, że zabawa skończyła się smutno. Tak czy inaczej jeszcze tu wrócimy!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz