rekord_manu

sobota, 22 czerwca 2013

Pasjonaty dzień pierwszy

Dziś kilka słów o katowickich Pasjonatach czyli imprezie dla ludzi z pasją i tych, którzy poszukują swej pasji. Na początek tym razem kilka zdjęć, a dopiero kilka słów...

 
Tym razem do Spodka musiałam dotrzeć autobusem i choć wydaje się to zwykłą czynnością, na codzień osobie jeżdżącej autem sprawiło to dużą frajdę. Nawet przy sobocie komunikacja działa super, więc ledwo zdążyłam podejść na przystanek, a już byłam w stanie wsiąść do autobusu i ruszyć na dzisiejszą imprezę. W Spodku już czekał na mnie kolega Szymon z Burek Klassik Team, który zjawił się na miejscu wcześnie rano, by wjechać na płytę i już tam pozostać. 


Jak nazwa wskazywała na Pasjonatach mieli się spotkać ludzie z pasją i ...

oczywiście tak się stało. Sala pełna była pozytywnej energii. Ludzie bardzo chętnie dzielą się swoim hobby, pokazują czego dokonali i co ich fascynuje, a dodatkowo bije od nich tyle pozytywnej energii, że można sie naładować na kolejny rok! To świetnie, że ktoś wymyślił tak ciekawą imprezę.

ps. na górze zdjęcie podczas przedstawienia hobbisty - iluzionisty



Nie chciałabym zdradzać dziś wszystkich tajemnic tej imprezy, by przekonać Was byście nas jutro odwiedzili. Jest wiele ciekawych odmiennych ekspozycji, ludzie chętnie opowiadają o tym co ze sobą przywieźli. Można obejrzeć piękne prace, zdjęcia lub pokazy na żywo - dziś zaskoczył mnie starszy Pan na rolkach żąglujący piłeczkami. Poważnie - ja nie mam szans bez rolek :-)
 

Okazało się, że moja córa zakochała się w klawiszach i nie chciała odejść od stanowiska Fabryki Talentów. Była też cudowna mała dziewczynka w wieku 3,5 może 4 lata, która pokochała mikrofon i śpiewała nam piosenki przez około 30 minut. W momencie, gdy odebrano jej mikrofon (by inne dzieci też mogły spróbować) rozpłakała się strasznie. Przykro jak taki szkrab płacze, ale z drugiej strony jak ciekawe jest odkrywanie własnego dziecka na nowo.
 

Jeśli ktoś lubi modele latające, to dość licznie są z nami fani tego hobby - Modelarnia IKAR. Można z nimi pogadać, pooglądać fajne samoloty i... zobaczyć jak latają nad naszymi głowami.
 

Ciekawą wystawę zaprezentowało Polskie Tpwarzystwo Miłośników Astronomii Oddział Katowice. Co prawda nie mamy gwiazd, ale dziś oglądaliśmy pixele na ekranie :-)
 

Sa też dziewczyny i chłopaki z kostkami rubika, tymi zwykłymi i tymi o najdziwniejszych kształtach. Dziś zapytałam o rekord jednego z nich i jak usłyszałam 12 sekund to dosłownie szczęka mi opadła, bo w tyle to ja nawet jednej ściany z kolorów nie ułoże. Co więcej podobno rekord świata wynosi 4 sekundy - uwierzycie? jak szybko trzeba przebierać palcami. To niewiarygodne!

Ktoś miał świetny pomysł na imprezę i jedynie żałuje, że organizatorzy nie położyli większego nacisku na jej reklamę. Oby z tego powodu pomysł nie umarł, bo było by szkoda. Dlatego przychodźcie, przyjeżdżajcie, oglądajcie i dobrze się bawcie! Do jutra!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz